kultura i sztuka

29.11.2014
Element dekoracyjny
Kryminały i thrillery pełne są przypadków tworzenia profili przestępców, w tym seryjnych morderców, których udaje się złapać dzięki zaangażowaniu potrafiących „wczytać się” w umysł sprawcy specjalistów. Takie kryminalistyczne „sztuczki” składają się na jedno z wielu możliwych zastosowań profilowania. W filmach z gatunku science fiction możemy obserwować inne jego wykorzystanie: typowanie osób, które (jeszcze) nie zrobiły nic złego, a mogą być zagrożeniem dla istniejącego lub przyszłego porządku, oraz przewidywanie ich zachowań. Wróżenie z danych?
14.11.2014
Element dekoracyjny
Steven Spielberg w słynnym Raporcie mniejszości (Minority report) z 2002 r. prezentuje świat drugiej połowy XXI wieku, w którym do okrzyknięcia kogoś mordercą bądź morderczynią nie trzeba samej zbrodni: wystarczy zamiar jej popełnienia. Ten element wykreowanej rzeczywistości został przez widzów dobrze zapamiętany: działania mające na celu zapobieganie przestępczości, w tym terroryzmowi, przy uciekaniu się do metod, których skuteczność budzi poważną wątpliwość – jak choćby automatyczne wychwytywanie nietypowego (sic!) zachowania – ironicznie kwituje się nieraz wyrażeniem „jak z Raportu mniejszości”. Oko prawdę powie?
03.10.2014
Element dekoracyjny
Akcja Życia na podsłuchu (Das Leben der Anderen) w reż. Floriana Henckel von Donnersmarcka rozgrywa się w NRD w latach 80. XX wieku. W jednej z początkowych scen filmu widzimy grupę wysiadających z furgonetki – umiejętnie wtapiających się w tło – ponurych mężczyzn w buroszarych okryciach wierzchnich. Jeden niesie ciężką walizę, drugi drabinę, kolejny sprawdza natomiast, czy ich poczynań nie śledzą nieodpowiednie oczy. Jeszcze tylko kilkadziesiąt szybkich kroków przez chodnik i klatkę schodową, dzielących ulicę od mieszkania głównych bohaterów – potem wytrych i można rozpocząć dwudziestominutowe montowanie sprzętu do podsłuchu. Smutni panowie nie są wprawdzie niewidzialni, ale wścibska sąsiadka dowie się od razu, jakie będą konsekwencje jej zbyt długiego języka. Trochę kija, trochę marchewki: pod koniec wizyty w kamienicy, równie ponurej co tajemniczy agenci, oficer HGW XX/7 poleci podwładnym przysłać kobiecie prezent w ramach podziękowania za „współpracę”. Będzie milczała. W swoich ścianach przejrzystych
29.09.2014
Element dekoracyjny: stop-klatka z filmu
Cyfrowe bazy danych, kamery monitoringu, telefony komórkowe, aplikacje internetowe to technologie, które nie tylko ułatwiają nam życie, ale również je nadzorują. Jednym z zadań Fundacji Panoptykon jest informowanie i edukowanie o zagrożeniach i problemach, które wiążą się z „nadzorczym” charakterem nowych technologii. Chcemy głośno pytać o zasadność i granice tej kontroli oraz dyskutować o takich wartościach jak prawo do prywatności czy wolność słowa. Ty również możesz zaangażować się w tę dyskusję. Jeśli interesują Cię problemy, którymi zajmuje się Panoptykon i chcesz o nich rozmawiać, dołącz do naszego projektu edukacyjnego. Panoptykonowy klub filmowy
18.09.2014
Element dekoracyjny: plakat z filmu Dwanaście małp
Społeczeństwo informacyjne to klub, do którego chcemy należeć. Kusi nas chłodnym racjonalizmem i silosami danych, które odpowiednio przetworzone i skonsumowane – niczym suplementy diety – rozwiążą każdy problem. Do początków XXI wieku ludzkość wyprodukowała pięć eksabajtów danych. Teraz tyle informacji generujemy w ciągu dwóch dni. Wiedza, która się w nich kryje, rozbudza wyobraźnię naukowców, polityków, programistów, służb bezpieczeństwa, korporacji. Twierdzą, że jeżeli nauczymy się wykorzystywać potencjał tych danych, świat stanie się bezpieczniejszym i bardziej uporządkowanym miejscem. Coraz szerzej testowane są metody związane z Big Data i profilowaniem, które na razie opierają się przede wszystkim na gromadzeniu wszystkiego co się da, często kosztem naszej prywatności. Potęga wyobraźni według Terry'ego Gilliama

Strony